Meizu M1 Note – zaskoczenie

Meizu M1 Note testuję bardzo aktywnie już ponad tydzień – mogę pokusić się więc o pierwsze opinie. Jeśli zastanawiasz się, czy warto kupić ten sprzęt, to zapraszam do lektury.

Podstawowe parametry

Parametry istotne dla zwykłych konsumentów – ekran FullHD 5,5 cala, pamięć 16GB, Android 4.4.4 w wersji Flyme, obsługa LTE, aparat 13MB, dwie karty SIM, brak możliwości rozszerzenia pamięci. Cena – obecnie sugerowana to 899 zł. Resztę parametrów znajdziecie np. na stronie producenta.

Flyme

Największe zaskoczenie na plus to właśnie Flyme. Nakładka systemowa jest naprawdę dopracowana – mamy ustawienia podane w czytelny sposób. Do tego mamy płynne działanie systemu. Co ważne – w przeciwieństwie do wielu innych producentów telefonów, nie znajdziemy tutaj 30 aplikacji, których nie potrzebujemy i których nie możemy odinstalować. Aplikacji systemowych jest właściwie kilka – przeglądarka, zdjęcia, świetny menedżer plików, program pocztowy, aplikacja do odtwarzania muzyki i filmów notatnik i Painter do tworzenia prostych grafik. W zupełności wystarczy na start. Niemalże czysty system. Wiele osób podkreśla, że Flyme to kopia iOS – być może. Nie będę spierać. Chcę podkreślić, że wrażenia z użytkowania są naprawdę pozytywne.

Ekran

Meizu M1 Note ma ekran FullHD, co powinno zadowolić najbardziej wymagających użytkowników – w ramach Flyme znajdziemy również możliwość ustawienia temperatury kolorów (wybaczcie jeśli źle przetłumaczyłem). Odzworowanie kolorów jest bardzo dobre. Naprawdę byłem pod wrażeniem przeglądając zdjęcia rodzinne na telefonie.

Bateria

Od dobrych kilku lat przyzwyczaiłem się, że jeśli aktywnie korzystamy z telefonu to trzeba go ładować właściwie codziennie. I tak jest w tym przypadku. Co ciekawe Meizu dodało możliwość ręcznego włączenia trybu oszczędnego zużycia energii, co dodatkowo powinno wydłużyć czas pracy baterii.

Dodatkowo znajdziemy funkcję wyłączania telefonu w określonych godzinach, np. ustawiamy cykliczne wyłączanie telefonu o 22:00 i jego automatyczne włączanie np. o 6:00 rano. Nieco sceptycznie podchodziłem do tej funkcji, jednak działa bez zarzutu. Mamy szansę wtedy na ładowanie telefonu raz na dwa dni.

Aparat

Mamy dostęp do aparatu z poziomu odblokowania telefonu umożliwiający zrobienie zdjęcia dosłownie w mgnieniu oka – bardzo tego mi brakowało w poprzednim telefonie. Kilka przykładowych zdjęć poniżej. Bezpośrednio z poziomu aparatu mamy też możliwość wybrania filtrów – co ciekawe, filtr od razu jest nałożony i możemy zobaczyć efekt jego działania przed wykonaniem zdjęcia.

 

 

Dwie karty SIM

Producent umożliwia włożenie dwóch kart SIM – bardzo dobre rozwiązanie nie tylko dla osób korzystających z dwóch numerów telefonów jednocześnie, ale również dla tych, którzy wyjeżdżają na wakacje. Kupując kartę SIM z pakietem internetowym w danym kraju mamy możliwość korzystania z internetu właściwie cały czas z pominięciem wysokich kosztów opłat roamingowych.

Drobne ułatwienia

Wcześniej korzystałem z Samsung Galaxy Note 3 neo. Dwie rzeczy bardzo mnie irytowały – jedna to ciągła akceptacja komunikatu informującego, że głośne słuchanie muzyki może uszkodzić słuch. Drugim był brak możliwości wyłączenia spustu migawki w telefonie podczas wykonywania dźwięk.

W Meizu M1 Note nie mamy ani komunikatu o głośnej muzyce, a spust migawki można wyłączyć w opcjach.

Wady

Tak, wady są. Jedną z nich jest obudowa. Raz, że śliska, dwa – bardzo ograniczone kolory. Oczywiście możemy kupić etui, jednak wysyłka z Chin trwa 2-3 tygodnie. Kolejną wadą jest jakość tłumaczenia na język polski nakładki – zła nie jest, ale można to zrobić lepiej.

Podsumowanie

W podsumowaniu mogę napisać tylko tyle – jestem bardzo mile zaskoczony, że chiński producent pokazał, że można zrobić dobry sprzęt w dobrej cenie. Do tych parametrów technicznych dokłada jeszcze własną nakładkę systemową, z której bardzo przyjemnie się korzysta. I usprawnia kilka niedognień znanych u innych producentów.