[GTD, cz. 8] Pomysły i ich realizacja

Kolejnym ważnym aspektem, który pojawia się w GTD to praca z naszymi pomysłami. Pomysły nie są zwykłymi zadaniami, czy więc praca z nimi też powinna podlegać ścisłym regułom?

Wpis jest częścią cyklu artykułów „Wprowadzenie do efektywnej pracy”:

  1. [GTD, cz. 1] Wprowadzenie do efektywnego zarządzania czasem
  2. [GTD, cz. 2] GTD – pracuj mniej, twórz więcej
  3. [GTD, cz. 3] Co potrzebuję, żeby dobrze zarządzać czasem?
  4. [GTD, cz. 4] Przenosimy naszą listę zadań do programu
  5. [GTD, cz. 5] Różnica między Zadaniem a Projektem
  6. [GTD, cz. 6] Ustalamy rytm pracy
  7. [GTD, cz. 7] Zadania delegowane
  8. [GTD, cz. 8] Pomysły i ich realizacja
  9. [GTD, cz. 9] Jak pracować z e-mailami?
  10. [GTD, cz. 10] Ile czasu powinienem poświęcać na planowanie?

Wykorzystując GTD i inne techniki znacznie poprawiające naszą efektywność mamy więcej czasu – jest to jeden z wystarczających powodów, żeby spróbować. Po kilku tygodniach treningu nasza głowa powinna być w miarę oczyszczona z pamiętania o wykonaniu różnych zadań. Naszym celem jest to, żeby nie musieć pamiętać zadań, a je realizować zgodnie z wcześniej ustalonym planem. Dzięki takiemu podejściu realizujemy dwa cele:

  • poczucie pełnej kontroli nad planem dnia czy tygodnia
  • zwiększenie dostępnego czasu.

Poczucie pełnej kontroli daje nam komfort psychiczny i bezpieczeństwo. Planując nowe zadania znamy swoje obciążenie i bez problemu jesteśmy w stanie dodać nowe zadania jak i reagować na zmiany.

Co z pomysłami?

W naszej głowie jest wreszcie miejsce na pomysły – pomińmy na razie to, czy będziemy je realizować. Jak powinniśmy je klasyfikować? Czy GTD ma na to jakiś przepis? Tak, jednak moje doświadczenie pokazuje, że średnio to działa. Jeśli macie lepsze pomysły, to będę wdzięczny za podzielenie się nimi.

Najprościej zrobić sobie osobny projekt „Kiedyś” (lub znacznie lepiej brzmiące „Pomysły”) i wrzucamy tam wszystko to, co nam przychodzi do głowy, np.

  • stworzyć nowy serwis o hodowli koni
  • napisać książkę.

Jest to swego rodzaju Inbox dla pomysłów. Ich poziom ogólności jest tak duży, że nie jesteśmy w stanie dziś nic więcej powiedzieć poza tym bardzo ogólnym hasłem. Aby wszystkie nasze pomysły trzymać pod kontrolą, dodajemy sobie zadanie cykliczne do naszej listy zadań „Przejrzeć projekt Pomysły” – wystarczy, że będziemy zaglądać tam raz na dwa tygodnie. Do Pomysłów nie dodajemy żadnych terminów, kontekstów. Nic, tylko krótki, bardzo ogólny pomysł.
Po okresie dwóch tygodni otwieramy nasz projekt Pomysły. Możemy na każde zapisane tam zadanie zareagować następująco:

  • jeśli mamy już nieco większą wizję rozwoju danego pomysłu, to migrujemy go na regularny projekt
  • jeśli wciąż jest zbyt wcześnie na jego realizację, to zostawiamy
  • jeśli uważamy, że pomysł jednak nie spełnia naszych oczekiwań, to kasujemy go.

U mnie najczęściej wygląda to tak, że coś ląduje w „Pomysły” i przy najbliższym przeglądzie zmienia się w projekt lub jest kasowane.

A Wy jak radzicie sobie z pomysłami? Dużo z nich trafia do kosza?