Blik – rewolucja czy ewolucja?

Mamy w Polsce dwa główne systemy płatności Visa i Mastercard. Do niedawna prowizje pobierane od sprzedawców osiągały poziom trzech procent. W epoce porównywarek cen doszliśmy do etapu, w którym klient za płatności kartą ponosił „karę” i do ostatecznej kwoty musiał dopłacać 2-3 proc. Na polskie rozwiązanie problemu musieliśmy czekać kilka lat.

Do płatności kartami bardzo się przyzwyczailiśmy, na tyle, że brak ich akceptacji może powodować uruchomienie „planu B”. Jakiś czas temu miałem właśnie taką sytuację – podczas wyjazdu do Niemiec chciałem kupić sobie nowy telefon w MediaMarkt. Okazało się, że nie mogę płacić kartą. Główna przyczyna to oczywiście koszt transakcji. Mój bank jest jednak na tyle wspaniałomyślny, że mam wypłaty z bankomatów na całym świecie bez dodatkowych opłat. Ale kłopot był. Czy u nas w MediaMarkt ktoś odszedł z kwitkiem ponieważ chciał płacić kartą?

Drugi przypadek, który dotyczy wielu z nas to Biedronka. Przez wiele lat nie mogliśmy tu płacić kartą. Sieć doskonale widziała potrzebę u klientów i zdecydowano się na wprowadzenie płatności mobilnych, aby uniknąć wysokich prowizji. Nie do końca się udało i chyba jednak ktoś policzył, że negocjacje prowizji za płatności kartą będą bardziej opłacalne. I dziś możemy płacić już kartą.

Takie mamy nawyki i może się okazać, że przykład Biedronki będzie kluczowy do zrozumienia jak istotną rolę pełni wygoda i przyzwyczajenie.

W poniedziałek – nieco w cieniu – mieliśmy premierę Blika, polskiego systemu płatności. System służy głównie do płatności w terminalach sklepowych i wypłaty gotówki z bankomatów. Docelowo w sklepach internetowych, jednak na razie nie widzę takiej opcji – mimo informacji na stronie. System Blik jest integralną częścią aplikacji mobilnych banków, które przystąpiły do Polskiego Standardu Płatności (PSP) czyli Alior Bank, Millenium Bank, BZ WBK, ING, mBank i PKO Bank Polski.

PSP_all_in_one_infografika

Jakie widzę plusy na starcie projektu? Przede wszystkim wyżej wspomniana integracja z istniejącą aplikacją banku i tym samym jeden portfel – nie musimy zasilać wirtualnego konta, nie musimy sprawdzać stanu, nie mamy kolejnej aplikacji. To jest integralna część naszego konta osobistego. Drugą korzyścią jest stosunkowo prosta i bezpieczna procedura autoryzacji. Jeśli uważacie, że jest zbyt skomplikowana to polecam wypłatę z bankomatu z poziomu aplikacji mobilnej bez karty debetowej. Taka wypłata trwa około minuty – jeśli się nie pomylimy podczas wpisywania kolejnej serii cyfr. BZ WBK wymaga ode mnie podania w bankomacie numeru telefonu, czterech ostatnich cyfr rachunku, kodu bezpieczeństwa wysłanego SMSem i kwoty. Do tego muszę mieć stale otwartą aplikację na telefonie i wykonywać inne czynności związane z wypłatą. Wiele razy miałem już sytuację, w której bankomat pytał „Czy chciałbym wydłużyć czas operacji”. I klikam „tak” – ponieważ muszę korzystać z dwóch urządzeń jednocześnie i na jednym i drugim podawać serię cyfr. To nie jest przyjazne dla użytkownika.

Odpowiedź na tytułowe pytanie wydaje mi się, że brzmi „ewolucja” – nie zmieniamy nawyków, nie porzucamy kont osobistych. Jest to naturalny krok w kierunku mobilności.

Czego życzyć twórcom? Przede wszystkim wytrwałości – budowanie marki w sektorze finansów nie jest łatwe, ani tym bardziej szybkie. A ja ruszam wypróbować Blika!